Jakie piosenki są dobre do nauki śpiewania dzieci?

Piosenki do śpiewania dla dzieci

Piosenka dla dzieci musi być prosta – do zrozumienia i wykonania. Powinna zawierać wartościowe cechy artystyczne, choć nie wszyscy podzielają ten pogląd. Na co jednak przekłada się to w praktyce? Czy każda piosenka opatrzona opisem „dla dzieci” jest rzeczywiście odpowiednia do śpiewania przez dzieci? Jak możemy ocenić czy piosenka jest dobra?

Jak wybierać piosenki dla dzieci

Małe dziecko, które jeszcze niewiele potrafi powiedzieć, bardzo lubi wyrażać się poprzez modulowanie swoim głosem. Melodia sama w sobie zawiera emocjonalne znaczenia. A śpiewanie jej razem z tekstem jest znakomitą metodą ekspresji. Jeśli w domu nie brakuje śpiewu najbliższych dziecku osób, to w naturalny sposób zacznie ono samo próbować swojego głosu. Uwierzcie mi – nie ma co czekać na przedszkolną rytmikę. Po pierwsze to już będzie za późno na początek umuzykalniania, a po drugie warunki przedszkolne często utrudniają naukę czystego śpiewu, ale to już osobny temat. Zanim zaczniemy szukać odpowiednich dla dzieci piosenek, trzeba zdać sobie pytanie, co chcemy dzięki nim osiągnąć. Ocena wartości piosenki jest w dużym stopniu subiektywna, w końcu o gustach się nie dyskutuje. Każdy rodzic sam najlepiej wybierze muzykę dla swojego dziecka, o ile zrobi to świadomie.  Dlatego zachęcam, żeby piosenkę oceniać według:

  • Tekstu
  • Jakości nagrania
  • Stopnia trudności
  • Stylistyki

Każde z tych kryteriów zasługuje na szczegółowe omówienie. Dwa pierwsze – tekst i jakość nagrania – może ocenić każdy, o ile poświęci chwilę na wsłuchanie się w piosenkę. Stylistyka i stopień trudności wymagają intuicji wspartej odrobiną znajomości muzyki, dlatego poświęcę im osobny wpis.

Tekst piosenki dla dzieci

Musi być odpowiedni dla stopnia rozwoju mowy dziecka. Dla ułatwienia zapamiętania, dobrze jest, gdy do treści tekstu można włączyć gesty, ruchy. A jeśli dziecko jest na tyle duże, że swobodnie posługuje się językiem, to trzeba szczególnie zwrócić uwagę, czy przekaz jest odpowiedni. Mam tutaj na myśli przede wszystkim piosenki z repertuaru tzw. disco polo, wiele piosenek z nurtu pop oraz piosenki z reklam. Jeśli czyjeś dziecko nie śpiewa „Jak sobota to tylko…”, to serdecznie gratuluję. Jest zrozumiałe, że łatwo wpadające w ucho melodie i rytmy cieszą się zainteresowaniem u dzieci. Nie sądzę jednak, żeby przeciętny poziom tego typu tekstów był odpowiedni dla dzieci.

Piosenki disco polo dla dzieci?

Oto fragmenty piosenek, które według moich obserwacji są znane i lubiane przez dzieci. Nie wydaje mi się, że dzieci są uczone ich celowo, ale niestety, w ten czy inny sposób dzieci są z nimi zaznajamiane :

„Ruda tańczy jak szalona
Krzyczy, piszczy to jest ona
Rudą lalę pokochałem
Z rudą noce są wspaniałe”

„Miłość, miłość w Zakopanem 
polewamy się szampanem …”

Wiele osób mówi – „a niech sobie dzieci  tego słuchają, przecież i tak nie wiedzą, o co w tym chodzi”. Może ja jestem przewrażliwiona, ale nawet jeśli dziecko nie wie, dlaczego „z rudą noce są wspaniałe”, to przecież jego główka pracuje i próbuje znaleźć sens w tym zdaniu. Może zacznie pytać, a my oczywiście nie powiemy mu prawdy. Takie pokrętne odpowiedzi mogą dzieciaka jeszcze bardziej zaintrygować. W ten sposób w piękny i niewinny świat dziecka możemy wprowadzić zainteresowanie niepotrzebnymi dziecku tematami takimi jak alkohol czy seks. Nie chodzi mi też o to, żeby dzieci trzymać za wszelką cenę
w nieświadomości.  Ale co innego wiedzieć, że coś istnieje, a co innego się tym interesować. Co innego dowiedzieć się tego od rodziców, a co innego z seksistowskich tekstów piosenek.

Wracając do piosenek opatrzonych sformułowaniem „dla dzieci”, istnieje coś takiego jak Disco Polo Kids. Jest to zarówno kanał na YouTube jak i wydawnictwo płytowe. Z tego co widzę, cały pomysł polega na kopiowaniu piosenek zespołów disco polo do wersji śpiewanej przez dzieci. Dowiedziałam się o tym, ponieważ jedna z tych piosenek „Tańcz, tańcz, tańcz” jest bardzo popularna, tak samo jak teledysk. Jedyne co w tekście jest zmienione, to zamiast „pij drinka” jest „pij soczek”. Coś mi nie pasuje, kiedy dzieci śpiewają coś takiego, wywijając przy tym tyłeczkami jak panienki na dyskotekach:

„Tak To My I Wy skaczemy aż się trzęsie ziemia, bez wytchnienia jak
Ja i Ty bo My spełniamy tylko Twe pragnienia tak przez wszystkie dni
To ten dźwięk to ten rytm tej muzyki czas
To nasz świat to nasz styl to miliony Was.
Z nami chodź to nie wstyd mijaj wiele gwiazd
Czy to kit czy to hit – to oceni świat

A Ty…
Tańcz tańcz tańcz kiedy inni tańczą
I pij pij pij soczek z pomarańczą
I skacz skacz skacz kiedy inni skaczą
I baw się baw niech wszyscy się patrzą”

I znowu – wiem, że to są piosenki do zabawy, nikt specjalnie nie zwraca uwagi na tekst. Ale… czy na pewno? A przy okazji – wsłuchiwaliście się kiedyś w tekst piosenki, która pochodzi z bajki dla dzieci i jest absolutnie na każdej imprezie dziecięcej od paru lat, a mowa o „Wyginam śmiało ciało”? Jedyne, co jest pocieszające – Król Julian na tyle niewyraźnie to śpiewa, że może rzeczywiście dzieci nie wyłapują sensu.

Piosenki naszych babć w nauce śpiewu dla dzieci

Wracając do tradycyjnych metod nauki śpiewania, dużą popularnością cieszą się piosenki naszego dzieciństwa, które my z kolei znamy od naszych mam i babć. Piękna tradycja. Wiele z tych piosenek ma korzenie w muzyce ludowej. Jest to bardzo cenne dla dzieci, ponieważ według pedagogów muzycznych taka właśnie muzyka jest najlepsza na początku umuzykalniania. Po pierwsze, ze względu na prostotę muzyczną, a po drugie – ze względu na ugruntowanie pewnej kulturowej świadomości. Wydaje mi się jednak, że teksty niektórych z tych piosenek nie są interesujące dla współczesnych dzieci. W starych śpiewnikach możemy znaleźć sytuacje np. wiejskiego podwórka, o których nasze dzieci raczej nie mają pojęcia.

„Wyszły w pole kurki trzy i gęsiego sobie szły. Pierwsza przodem, w środku druga, Trzecia z tyłu oczkiem mruga. I tak sobie kurki trzy. Raz dwa! Raz dwa! W pole szły…”

Jest to polski tekst do uroczej francuskiej melodii „Ah vous dirai-je, Maman”. Jeszcze nie spotkałam dziecka, które lubi sobie podśpiewywać „Wyszły w pole…”. Za to tę samą melodię do tekstu „Twinkle, twinkle little star…” dzieci bardzo lubią, przynajmniej te, które znam. Przy okazji – to jest moja ulubiona wersja te piosenki, którą można znaleźc na YouTube:

Tutaj jeszcze na marginesie – bo ta wersja jest w ogóle bez tekstu – mała ciekawostka muzyczna: „Ah vous dirai-je, Maman” w dwunastu wersjach zwanych wariacjami, napisanych przez Wolfganga Amadeusza Mozarta. Bardzo fajne ćwiczenie na śledzenie melodii w muzyce.

Oprócz obcej współczesnym dzieciom tematyki, w starych piosenkach jest mnóstwo przestarzałych, nie używanych już słów lub form. To problem nie tylko w piosenkach, ale w całej poezji dla dzieci. I chociaż osobiście bardzo lubię np. Konopnicką, to nie czytam jej za dużo moim dzieciom. Uważam, że są jeszcze za małe, żeby docenić kunszt literacki tej wspaniałej poetki. Czy zainteresuje je taka piosenka? Wydaje mi się, że dziecko najchętniej będzie śpiewało o tym co dla niego jest zrozumiałe, znane, zabawne, ciekawe. Zawsze aktualne tematy dla dzieci to :

  • Rodzina, koledzy
  • Zwierzęta i przyroda (tylko może niekoniecznie zawsze  kaczki, kurki i boćki)
  • Zabawki i zabawa
  • Zjawiska pogodowe
  • Bajki, baśnie
  • Części ciała
  • Sport
  • Jedzenie

Jakość nagrania

Jakość nagrania powinna być właściwie na pierwszym miejscu. Bo bez niej nawet nie będziemy w stanie ocenić pozostałych elementów. Dobra jakość charakteryzuje się przede wszystkim czystą intonacją, czyli brakiem fałszywych dźwięków i utrzymaniem porządku w rytmie. Ale także brakiem szumów, właściwą proporcją dźwięków niskich i wysokich, brakiem dodatkowych niepożądanych dźwięków takich jak trzaśnięcia, szurania, etc. Generalnie nagrania z płyt i aplikacji przeznaczonych do słuchania muzyki jak np. Spotify, praktycznie zawsze będą miały dobrą jakość dźwięku. Największą mieszankę perełek i amatorszczyzny zawierają YouTube oraz całe internetowe zbiory mp3, które (możliwe, że nie do końca legalnie) krążą wśród użytkowników. Korzystając z tych dwóch źródeł muzyki trzeba szczególnie się wyczulić na jakość nagrań. I jeśli nie możemy znaleźć dobrej wersji ukochanej piosenki np. z naszego dzieciństwa – to odpuśćmy sobie nagrania i po prostu sami ją zaśpiewajmy.

Animacje w piosenkach dla dzieci – na co zwracać uwagę?

W przypadku piosenek z animacją wizualną, równiez ma znaczenie jakość obrazu. Co ciekawe, z moich obserwacji wynika, że jakość muzyczna i akustyczna często idą w parze z jakością wizualną. Warto wybierać filmy po prostu ładne, takie, które nam się podobają i sami chętnie je oglądamy. Dla mnie oznacza to, że muszą być w miarę realistyczne, jeśli chodzi o proporcje wyglądu przedstawionych postaci, nieprzeładowane ilością i ruchliwością elementów, ładne graficznie – bez pikselizacji, nie zgrywane z ekranu telewizora. Mnie osobiście bardzo drażni, kiedy dziewczynki są pokazywane jako małe kobiety – mają podkreślone oczy, usta, jak np. w tym filmiku:

Wszystko jest tak naprawdę i powinno być kwestią gustu, ale nie przypadku. Więc zamiast pozwolić na klikanie byle czego w telefonie, lepiej się zastanowić, czy wolimy, żeby dziecko patrzyło na to:

czy na to:

Ten drugi filmik to dla moich oczu prawdziwa męczarnia. Ten wyraz twarzy tego misia, jego sposób poruszania się … Chociaż tak naprawdę wizualna strona tego nagrania nie jest tak koszmarna, jak muzyka. Ale o tym – następnym razem.

Dlaczego dzieci powinny śpiewać? 6 powodów

Dlaczego dzieci powinny śpiewać

Muzyka jest jednym z najstarszych i najbardziej popularnych elementów kultury. Rzadko można spotkać człowieka, który w ogóle się nią nie interesuje. Muzyka towarzyszy ludziom nie tylko od zarania dziejów, ale także praktycznie od początku życia – każdemu człowiekowi. Właściwie równolegle z językiem ojczystym. Już samo to jest wystarczającym powodem do poważnego podejścia do tematu piosenek dla dzieci. Czytaj dalej Dlaczego dzieci powinny śpiewać? 6 powodów

„Pani zrobi z Ciebie artystę”… czyli jakie zajęcia naprawdę pomogą odkryć talent muzyczny u dziecka?

Od dziecka uwielbiałam muzykę. Dorastałam w latach 90-tych. O ile mnie pamięć nie myli, nie było wtedy tak różnorodnych zajęć muzycznych dla dzieci jak obecnie. A jednak wielu talentom muzycznym z naszego pokolenia – i wcześniejszych pokoleń – udało się wypłynąć. Ile talentów nie zostało odkrytych? – tego się już nigdy nie dowiemy. Czy dzisiejsze możliwości edukacji muzycznej okażą się bardziej sprzyjające dla kolejnych pokoleń przyszłych artystów? Czytaj dalej „Pani zrobi z Ciebie artystę”… czyli jakie zajęcia naprawdę pomogą odkryć talent muzyczny u dziecka?

„Miś zwany Paddington”

Miś zwany Paddington

Dawno, dawno temu – 13 października 1958 roku, w dalekim i mglistym Londynie została opublikowana pierwsza książka o Niedźwiadku pochodzącym z „najmroczniejszego zakątka Peru”, przygarniętym przez angielską rodzinę Brownów. Miś Paddington – najsłynniejsza i najbardziej lubiana brytyjska postać animowana w historii według British Animation Awards – obchodzi dziś 60-te urodziny.

Kim jest Paddington?

Miś Paddington
Miś Paddington

Autor przygód niesfornego Misia – Michael Bond – pierwszą książkę o przygodach Paddingtona napisał w 10 dni, właściwie przypadkiem. Pomysł wziął się od historii z maskotką. W Wigilię 1956 Michael Bond zauważył samotnego misia pluszowego na półce sklepowej. Zrobiło mu się go żal, więc kupił go i podarował żonie jako świąteczny prezent. Tego samego wieczoru zaczął pisać o nim opowiadania. Bond mieszkał wówczas niedaleko stacji Paddington – stąd wzięło się jego imię. Miś szybko zdobył serca czytelników i nie traci popularności aż do dziś. Od pierwszej publikacji sprzedano ponad 35 milionów książek o Paddingtonie na całym świecie, przetłumaczono ją na ponad 40 języków. Powstało wiele nowel z przygodami Paddingtona w formie książkowej, kilka seriali animowanych oraz dwa pełnometrażowe filmy aktorskie – „Paddington” z 2014 i „Paddington 2” z 2017 roku.

Historia Misia Paddingtona

Paddington wyemigrował do Anglii, gdy jego ciotka, która się nim zajmowała w Peru zamieszkała w domu dla emerytowanych niedźwiedzi. Mimo, że zaopiekowała się nim nowa rodzina, nigdy nie zapomniał o swojej ukochanej ciotce, regularnie pisze listy do niej. Jest „niezmiernie rzadko spotykanym okazem niedźwiedzia” – potrafi rozmawiać z ludźmi, jest bardzo inteligentny – umie czytać, pisać, rachować. Uwielbia podróże – opisuje je skrupulatnie w swoim pamiętniku. Ma bardzo dobrotliwą naturę, jest ufny, szczery,  bardzo uprzejmy, wdzięczny za okazywaną dobroć, chętny do bezinteresownej pomocy. Ma również swoje osobliwości:

Miał w zapasie parę min i stosował je w razie, gdy groziło mu niebezpieczeństwo. Jedna z nich wyrażała zamyślenie. Patrzył wtedy w przestrzeń, z brodą podpartą łapą. Drugą była mina świętej niewinności, która, po prawdzie, była zupełnie nijakim wyrazem twarzy.”

Jego najsłynniejsza miną jest spojrzenie wymowne:

„Paddington umiał zmierzyć kogoś upartym i przenikliwym spojrzeniem, jeśli tylko uznał to za stosowne. Było to bardzo mocne spojrzenie. Nauczyła go tej sztuki ciocia Lucy i zachowywał ja na specjalne okazje.”

Paddington ma ogromny talent do pakowania się w kłopoty – zwykł nawet mawiać – Mnie się zawsze coś musi przytrafić”i jeszcze bardziej zadziwiający talent do lądowania z nich na cztery łapy. Nigdy nie rozstaje się ze zniszczonym, starym kapeluszem, który dostał od swojego nieżyjącego wuja Pastuzo oraz walizką, w której trzyma wszystkie swoje rzeczy. Mimo, że bardzo się stara, jest w gruncie rzeczy małym, niezdarnym niedźwiadkiem i przypomina po prostu beztroskie, niewinne dziecko:

„Starannie wytarł pędzel o kapelusz i spróbował następnego koloru, a potem jeszcze jednego. Wszystko to było tak interesujące, chciał spróbować każdego koloru i szybko zapomniał, że ma namalować obraz.”

„Samo malowanie było zabawne, ale nie takie łatwe, jak się mogło zdawać”

Jego największą słabością jest marmolada – zawsze ma ze sobą kanapki z marmoladą, co nie raz przysporzyło mu wielu problemów. Mimo dobrego wychowania Paddington potrafi się postawić w razie potrzeby. Ma „silnie zakorzenione poczucie sprawiedliwości” i nie pozwala się traktować z lekceważeniem oraz staje w obronie słabszych.

Paddington jest postacią wykreowaną z wielkim wyczuciem i niesamowitą wyobraźnią. Nie ma zresztą w tym nic dziwnego – ponoć Michael Bond jako dziecko nie chodził spać, dopóki mama nie opowiedziała mu bajki na dobranoc. Na pewno jest też niezwykłym człowiekiem, bo jako dorosły człowiek nie przeszedł obojętnie obok „smutnego” pluszaka. Oby na świecie było jak najwięcej takiej ujmującej wrażliwości. Dlatego zachęcam – zapoznajcie wasze dzieci z Misiem Paddingtonem.

Propozycje zabaw na Dzień Misia

60 te urodziny Misia Paddingtona przypadają właśnie dzisiaj. Według książki każdy Miś obchodzi urodziny dwa razy w roku, więc myślę, że można bez przeszkód świętować jego urodziny także w Dzień Pluszowego Misia 25 listopada.

Przede wszystkim polecam czytanie książek o Paddingtonie – pierwszą – „Miś zwany Paddingtonem” oraz pozostałe: „Jeszcze o Paddingtonie”, „Nowe przygody Paddingtona” i… jakie jeszcze tylko znajdziecie. Książki są podzielone na krótkie rozdziały, każdy z nich może być czytany osobno tak naprawdę, lub w dowolnej kolejności. Moim zdaniem wielkim sukcesem są też oba filmy pełnometrażowe. W realizacji filmów brał udział sam Michael Bond, dlatego nie ma obawy, że coś jest tam wbrew oryginalnej wersji, chociaż są pewne rozbieżności między książką a filmem. W filmie trochę zmodyfikowane są ludzkie postacie – moim zdaniem na korzyść, bo przedstawiają dzisiejsze problemy młodzieży i rodziców.

Zabawy plastyczne na Dzień Misia

Jeśli komuś jeszcze mało Paddingtona to są jeszcze wspomniane seriale. Jest sklep, w którym można kupić oryginalne zabawki i gadżety. Można samemu tez zrobić sobie podobiznę Misia. My zrobiliśmy takie:

Miś Paddington DIY z dzieckiem
Miś Paddington zrobiony z dziećmi

Instrukcje znajdziecie tutaj:

Propozycje aktywności na Dzień Misia:

Można  również zorganizować następujące aktywności:

  • O godzinie 11:00 zgodnie ze zwyczajem Paddingtona i jego przyjaciela Pana Grubera – właściciela sklepu z antykami – wypić kakao i zjeść słodką bułeczkę z rodzynkami
  • Odwiedzić sklep z antykami
  • Przygotować kanapki z marmolada pomarańczową i herbatę na podwieczorek
  • Zabrać ulubionego misia pluszowego – niekoniecznie podobiznę Paddingtona – na wycieczkę do miasta, najlepiej metrem

Miłego świętowania!

Zdjęcia i informacje czerpałam ze strony www.paddington.com

Cytaty: „Miś zwany Paddington”, Michael Bond, Krajowa Agencja wydawnicza, Warszawa 1988.

Zajęcia dodatkowe dla dzieci – o czym warto wiedzieć

Wakacje dla dzieciaków skończyły się wraz z końcem sierpnia, ale dla mnie i podejrzewam, że dla większości rodziców wypracowanie niezbędnej dla zdrowych zmysłów rutyny zajmie co najmniej cały wrzesień, październik, a może nawet listopad. Jest to zasługą (wątpliwą?) ogromnej ilości i różnorodności zajęć dodatkowych. Cztery lata temu, gdy moje pierwsze dziecko poszło do przedszkola, postanowiłam, że będzie próbowało sił we wszystkim, co chce.Wiadomo, że nie wszystkiego od razu. Ale na początek chciałam, żeby to były jakieś zajęcia sportowe, plastyczne, język angielski oraz umuzykalniające. Dlaczego?

Czytaj dalej Zajęcia dodatkowe dla dzieci – o czym warto wiedzieć